Początek wycieczki
Opublikowano dnia Saturday, 10 July 2010 o godz. 10:19 w kategorii zrzęda zrzędzi.Podróżowanie pociągiem nocnym relacji południe Polski – Bałtyk w wakacje, w nocy z piątku na sobotę, podchodzi pod survival. Ludzi tłum, a tu jeszcze człowiek ma przed sobą wizję zaokrętowania się, a nuż dostanie mu się w nocy pieska wachta i będzie siedział północ – czwarta na pokładzie i nie odeśpi ani tego, że w pociągu w pełnym przedziale spać niewygodnie, więc tylko trochę przekimał. A i tak fart był, że się siedziało. Tłum na korytarzu przecież był okrutny. W dodatku tłum hałasował długo, bo co miał robić, jak zasnąć nie bardzo miał jak w tych warunkach.
Ale się dojechało.
Teraz rozkmnić Gdańskie autobusy i jakoś to będzie.
Kolejna rozkminka komunikacji w Helsinkach, ale tam jakoś to wydaje się łatwiejsze x_X
Ziewając i kończąc kawę popisuję z makkwacza na Gdańsk Główny. xD
10 July 2010 autor: admin | Brak komentarzy »
Oba statki ledwie odcinały się od koloru morza i nieba. Jedno czarne, a drugie czarniejsze od pierwszego. Na ich pokładach wygaszono wszystkie światła, pozostała tylko najpotrzebniejsza aparatura i śruby obracające się powoli – nie żeby ktoś ich mógł tu szukać. To były kutry rybackie i nie było póki co prawa, które zabraniałoby im być na wodzie, to raczej strach trzymał niektóre w portach. Piekielna gra pozorów sprawiała, że choć front przetaczał się przez Europę Centralną, to nikt niby oficjalnie nikogo nie okupował – jedynie przekonywał. Cywilizowana wojna – farsa jakaś. Ale strach pozostawał i stąd to zaciemnienie. Stąd dwa pontony płynące powoli, tak, żeby fale zagłuszały pracę silnika. Stąd oni przyczajeni na skraju plaży, gdzie zaczynały się drzewa. Wytchnienie było już tak blisko. 
